podgrzybkowe otwarcie listopada 01-11-2020

Znów nadbużańskie górki piaskowe. Znów ktoś mnie ubiegł w miejscówce na borowiki sosnowe, zastałem tylko obierki. Nic dziwnego tyle ludzi na raz w lesie jeszcze nie widziałem. Postanowiłem zmienić miejscówkę i przemieściłem się kilka kilometrów w przeciwnym kierunku niż zazwyczaj. Fakt ludzi tam troszeczkę mniej a podgrzybków tak jakby więcej.

fot: Robert Kazański 01-11-2020

No i co najważniejsze tamtejsze podgrzybki charakteryzowały się większą zdrowotnością niż te wczorajsze z mojego liściastego lasu.

fot: Robert Kazański 01-11-2020

A aura była nastrojowa, wilgotna, klimatyczna.

fot: Robert Kazański 01-11-2020

Tak więc fobia zniknęła i znów mogłem z przyjemnością zatracać się w pokonywaniu kolejnych górek i wyławianiu z morza zieleni mchów jasnobrązowych łepków.

fot: Robert Kazański 01-11-2020

Miłą niespodziankę sprawiły zielonki, której druga fala zaczyna się od zdrowych dorodnych osobników.

fot: Robert Kazański 01-11-2020

Ale i tak najbardziej zaimponował mi „piankowy” podgrzybek 😉

fot: Robert Kazański 01-11-2020

Borowiki sosnowe 25-10-2020

Zgodnie z planem, z samego rana, jak tylko pierwsze promyki słoneczka próbowały przebić się przez gęstą mgłę, stawiłem się na nadbużańskich polodowcowych górkach piaskowych. Pierwsze kroki z ogromna nadzieją skierowałem na stanowisko borowika sosnowego. Jak znów ujrzałem pocięty korzeń wszystko mi opadło. Jednakże kilkanaście centymetrów obok wystawało coś z mchu i nie był to podgrzybek ;-). Kilka centymetrów dalej kolejne dwa sosnowe przytulasy:

fot: Robert Kazański 25-10-2020

A za nimi czwarte sosnowe cudo:

fot: Robert Kazański 25-10-2020

Tak właśnie dla tej chwili zdradziłem swoje czerwone. A później już tylko monotonia – podgrzybki.

fot: Robert Kazański 25-10-2020

Aczkolwiek podgrzybkową monotonię przerywały ciekawe podgrzybkowe mutanty:

fot: Robert Kazański 25-10-2020

Po drodze mijałem również całe stada sitarzy, sarniaków i wodnichy późnej, która jeszcze dziewicza w niewyobrażalnych ilościach, obrasta młodniki sosnowe.

fot: Robert Kazański 25-10-2020

Jednak podgrzybki cały czas grały pierwsze skrzypce. I od czasu do czasu zaskakiwały mnie wspaniałymi kompozycjami.

fot: Robert Kazański 25-10-2020

zmierzch czerwonych 24-10-2020

Wykorzystując ostatni długi dzień tego roku (przed zmianą czasu) popołudniową porą po pracach działkowych wyskoczyłem dokonać rekonesansu jesiennego lasu.

A las bezdyskusyjnie jesienny. Nawet te kilkanaście znalezionych czerwonych też już w barwach jesiennych. Jesiennych nie znaczy smutnych, a wręcz przeciwnie bajecznie kolorowych:

fot: Robert Kazański 24-10-2020

Nie mogło oczywiście zabraknąć próchnilca, który dzisiaj dla odmiany jakiś taki mało gałęzisty 😉

fot: Robert Kazański 24-10-2020

Fajnie też trafić pierwsze w tym sezonie liczne stanowisko łuszczaka zmiennego:

fot: Robert Kazański 24-10-2020

Nie da się również niezauważyć coraz liczniejszych czubajek:

fot: Robert Kazański 24-10-2020

Ale bank rozbił dzisiaj bardzo bardzo gruuuby podgrzybek (ledwo zmieścił się w kadrze) 😉

fot: Robert Kazański 24-10-2020

grzybowy misz masz 17-10-2020

Niestety nastały mokre i chłodne dni. Niestety ukochane czerwone w odwrocie. Co prawda znalazłem jeszcze kilka ciekawych rodzinek. Ale to już nie to do czego przywykłem.

fot: Robert Kazański 17-10-2020

Jednakże taka sytuacja pozwala więcej czasu poświęcić na inne cuda lasu. Na przykład na piękne pięknorogi największe:

fot: Robert Kazański 17-10-2020

Lub na próchnilca gałęzistego, do którego zawsze miałem słabość:

fot: Robert Kazański 17-10-2020

A w części mieszanej lasu można znaleźć kilkunastoosobową rodzinkę podgrzybka złotawego:

fot: Robert Kazański 17-10-2020

No i zatracić się w zrzynaniu nieograniczonych ilości młodziutkiej opieńki ciemnej:

fot: Robert Kazański 17-10-2020

Lub upaprać ręce w lepkich maślakach ślimakach.

fot: Robert Kazański 17-10-2020

pierwsze zielonki 04-10-2020

Czerwone, czerwonymi, ale mus jest sprawdzić pogłoski o pierwszym wysypie zielonki. A że na moich bagnach ich nie uświadczę, podjechałem na nadbużańskie piaskowe górki polodowcowe.

fot: Robert Kazański 04-10-2020

No i owszem wysyp jest, aczkolwiek z dziesiątek znalezionych tylko 2 zdrowe, nie wspomnę o setkach już pokrojonych leżących pokotem.

fot: Robert Kazański 04-10-2020

Z podgrzybkami już troszeczkę lepiej, szacuję około 1/2 nadających się do zebrania, tylko w tym przypadku nie jest problem czerw, tylko kryterium wieku. Ale mimo wszystko dało się znaleźć prawdziwe rarytasy.

fot: Robert Kazański 04-10-2020

No i miło również spotkać sarniaki, co prawda nie zbieram ale lubię popatrzeć i pofocić.

fot: Robert Kazański 04-10-2020