Grzyby – otwarcie sezonu grzybowego 02-06-2019

Takiego scenariusza i rozwoju akcji jaki zgotował mi las w pierwszych dniach czerwca to sam mistrz Hitchcock by się nie powstydził. Dokładnie 02-06-2019 postanowiłem sprawdzić co się dzieje z młodziutkimi kurkami z przed 2 tygodni, może już się nadają do pozyskania? Pierwszy szok, las na wstępie przywitał mnie młodziutkim borowikiem usiatkowanym, jest adrenalina jest fajnie. Kilka metrów dalej dorodny koźlarz topolowy. A to co mi zgotowały zostawione uprzednio kurki, to tego się nie spodziewałem. W podziękowaniu za to, że nie zniszczyłem ich siedliska, odwdzięczyły mi się całą kolonią dorodnych dojrzałych kurek i sąsiedztwem koźlarza babki i dwóch koźlarzy pomarańczowo-żółtych. Następnie w bajkowej scenerii na skraju lasu i na granicy z łanem zboża trafił się kolejny koźlarz topolowy. Kolejne znalezione gniazdo kurek po raz drugi mnie dzisiaj zaszokowało towarzystwem młodziutkich przebijających się przez ściółkę koźlarzy grabowych a kilkanaście metrów dalej też stadkiem młodziutkich, grubiutkich, pękatych jak beczułki borowików usiatkowanych. Kolejnego „usiatka” z kolei trafiłem również na skraju lasu, tylko tym razem w towarzystwie łanu rzepaku. Pomyślałem szczyt szczęścia jak na pierwszy dzień z grzybami ale brakowało mi jeszcze do kompletu mojego flagowca czyli koźlarza czerwonego. Długo nie musiałem czekać, kroki swe skierowałem na pewną miejscówkę, która obdarzyła mnie trzema młodymi koźlarzami czerwonymi. Tak więc byłem już spełniony i to pierwszego dnia, co nie przeszkadzało mi w drodze powrotnej pochylić się nad kolejnymi znalezionymi koźlarzami grabowymi i znów na skraju i granicy z łanem zboża koźlarzami czerwonymi. Takich emocji i to o tej porze roku (pierwsze dni czerwca) to już nie miałem od niepamiętnych czasów.

Grzyby – koźlarz grabowy 27-08-2018

No i doczekałem się wysypu właściwego grabowych. W dniu 27-08-2018 trafiłem na setki grabowych (zauważcie na jednym z kadrów grabowy współdzieli teren z koźlarzem topolowym) w całym przedziale wiekowym . Czyli to co jest charakterystyczne dla moich lasów i to co lubię najbardziej – bardzo obfite stadne letnie wysypy:

Grzyby – koźlarz grabowy 30-07-2018

Początek sezonu 2018 również bardzo nieudany z powodu bardzo suchej wiosny. Dopiero 30-07-2018 trafiłem na wysyp koźlarza grabowego, aczkolwiek spóźnione odwiedziny lasu o kilka dni – większość spotkanych grzybów była już dojrzała i nie nadawała się do zbioru. Taka niekomfortowa sytuacja dla grzybiarzy jest dla samych grzybów jak najbardziej wskazana, dzięki temu stare grzyby są w stanie zasypać zarodnikami cały las i zapewnić ciągłość gatunku:

Grzyby – koźlarz grabowy 2014 – wysyp życia

Pierwsze osobniki koźlarza grabowego dokładnie tak samo jak w poprzednim sezonie – 8 czerwca. 19 lipiec – pierwszy „wysyp” koźlarza grabowego – jednakże zbiory o kilka dni spóźnione – przeważające średnie i dojrzałe osobniki. 19-20 sierpień 2014 roku – zaznaczam czerwoną kartką w kalendarzu grzybiarskim – „wysyp życia” koźlarza grabowego. Pierwszy raz w życiu miałem przyjemność być naocznym świadkiem tak obfitego wysypu (jeżeli chodzi o gęstość i intensywność owocowania). Znalazłem kilka stanowisk koźlarza grabowego w ilościach setek sztuk na kilku metrach kwadratowych co tworzyło wręcz bajkową scenerię co z kolej powodowało przyspieszone bicie serca i osiągnięcie stanu grzybiarskiej nirwany.